spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.
Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...
"Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."
Włączam kompa, przeglądarka i próba wejścia na gmail - zonk, certyfikat nieważny, no dobra wyjątek i wchodzę, potem jogger... to samo, zaczyna mnie wkurzać, mbank i ... tu nie wszedłem, więc po kolei szukam wszelkich możliwych przyczyn, w końcu po przejściu przez trzy przeglądarki [Fx, opera, chrome] byłem tak skołowany że wczytałem się dokładnie w komunikat, coś mnie tknęło, wchodzę w "data/godzina" a tam? 8 Listopada 2005 roku... szybka poprawka i wszystko działa normalnie i "bezpiecznie" :D ech te głupie błędy.
No i zaraz przetestuję siódemkę, właśnie kończy się ściągać z msdnaa na lokala :D
24 sierpnia, 2009
Napisane w: Miniblog
(1)
3 tygodnie w lesie, teraz powinienem wsiadać do pociągu w Bieszczady... niestety ten wyjazd nie wypalił, więc ostatni tydzień przed poprawkami spędzę w Łodzi. Cóż, wracam do pisania. Pozytywnie zaskoczyło mnie Google Analytics, a zaraz znów wychodzę, tym razem spotkać się z kumplami. Btw "ćwik Wiktor Jędrzejczak", a od września zaczynam z naramiennikiem ;-).
Nim wyjdę jeszcze tylko ze dwa nowe "dzwonki" na koma przygotuję i jazda.
Z przykrością zawiadamiam iż autor tego bloga, a co za tym idzie także wpisy na niego, w dniach 1-20 Sierpnia znajdować się będzie w samym środku niepokrytego siecią internet LASU. Stąd przerwa w nadawaniu. Za utrudnienia przepraszam.
26 czerwca, 2009
Napisane w: Miniblog
(1)
Za godzinkę ruszam do Chyciny jak tydzień temu, tym razem też wrócę w sobotnią noc, więc do przeczytania, czas nadgonić naukę i ćwiczenia fizyczne, może trochę pobiegam?
Studia dzienne, czyli zaliczenie ma być w dzień... dowolny... Właśnie powoli zbieram się na zaliczenie, w sobotę :)
19 czerwca, 2009
Napisane w: Miniblog
(1)
I udało się, jutro na jakieś 15-20 godzin wyjeżdżam z Łodzi do lasu, tylko najpierw zaliczyć obwody muszę :)