Dziekuje szanownej Komisji Europejskiej za wpieprzanie mi syfu do kompa. Od dawna uzywam aktualizacji automatycznych w moim wXP, po prostu nie chce mi sie sledzic tych wszystkich KBxxxxxx ktore poprawiaja kolejne male bugi i dodaja nowe olbrzymie bugi, ot norma - system musi byc aktualny, ale o ile nowe wersje Silverlighta, .Net frameworka i innych syfow witalem z usmiechem, nawet appsa ktory pozwala mojemu OfficeXP otwierac pliki .docX i podobne przywitalem z usmiechem ale dzisiejsza "lata" nr KB976002 to jakas kpina
Aplikacja wyboru przeglądarki jest dostępna w Europejskim Obszarze Gospodarczym
Dla tej aplikacji zostanie utworzony skrót na pulpicie. Ten skrót umożliwia odwiedzenie strony sieci Web służącej do wyboru przeglądarki sieci Web do zainstalowania. Ponadto po pierwszym zalogowaniu się na komputerze po zainstalowaniu tej aplikacji zostanie automatycznie uruchomiony program Windows Internet Explorer, w którym zostanie wyświetlona strona wyboru przeglądarki.
pierwsze Primo - czemu cos takiego jest wsrod aktualizacji automatycznych?
drugie Primo - czemu w przeciwienstwie do Service Packow sciaga sie automatycznie?
trzecie Primo - czemu po zainstalowaniu ma odpalic IE a nie domyslna przegladarke w systemie?
czwarte Primo - czy to aby nie zbyt duza ingerencja w prywatne zycie uzytkownika ze strony KE?
Jak tak dalej pojdzie szanowna komisjo to trzeba bedzie uciekac do Meksyku, kraju bez cenzury internetu, bez komisji europejskiej, ze zdrowym systemem monopoli firm i organizacji przestepczych.
Przykro mi to mówić, ale organizatorzy jednej z większych imprez sportowych na świecie, oraz największej imprezy spośród grupy "sporty zimowe" sami sobie strzelają w kolano.
Mamy XXI wiek, wiek internetu. Gdy odbywają się zawody w biegach narciarskich daleko na wschodzie w Khanty Mansijsku i chcę się dowiedzieć która jest np Agnieszka Cyl na 7 kilometrze i 300metrze w rywalizacji na 10km to ... wchodzę na stronę FISu i to sprawdzam... NA ŻYWO, zaraz po tym jak zawodniczka przebiegnie przez ten punkt pomiarowy.
Gdy Krystyna Pałka wybiega ze strzelnicy w Rybińsku albo gdziekolwiek indziej to NA ŻYWO na stronie IBU mamy informację o czasie biegu, o ilości pudeł, o sile wiatru na strzelnicy, nawet temperaturze śniegu.
Gdy Pochwała skacze i biega w zawodach kombinacji norweskiej... tak też wyniki są na żywo na stronie FISu...
Gdy zaś mamy zawody OLIMPIJSKIE czyli z definicji WAŻNE... wyniki na żywo nie działają na stronie igrzysk, a oczywiście nikt inny prowadzić swojego "live timing" nie może, a szkoda bo systemy IBU i FISu są naprawdę niezłe. Ja rozumiem że Kanadyjczycy żyją Curlingiem i Hokejem czyli dyscyplinami w których pan Staszek piszący na klawiaturze czystym tekstem relację na żywo się spokojnie wyrabia, ale u licha są dyscypliny gdzie potrzeba solidnego systemu live timing, tak jest w biegach narciarskich, skokach, kombinacji norweskiej, biatlonie, narciarstwie alpejskim, bobslejach... czyli w większości dyscyplin zimowych.
Jak dla mnie to kolejny fail Vancouver, no ale cóż, skoro Kanadyjczycy zapomnieli o tym że w Vancouver w lutym nigdy nie ma śniegu to jak mogli myśleć o systemach informatycznych?
08 lutego, 2010
Napisane w: Ogólne
(0)
Jest taki kraj, gdzieś na dalekim końcu świata. Jest piękny, lasy, jeziora, pola, dostęp do morza, a i całkiem przyjemne górki. Dla każdego coś miłego. Jest też parę miast, trochę przemysłu. Dosłownie - czego byśmy nie szukali dla siebie to znajdziemy. Niestety mieszkańcy tego małego kraju wierzą w to że mogą coś zmienić SAMI.
Czytaj dalej »
31 stycznia, 2010
Napisane w: Ogólne
(0)
Sprawiedliwosc. Slowo popularne wsrod osob ktore spotkalo cos zlego. Wszak "to nie sprawiedliwe" jest tak latwo powiedziec. Jednak... swiat to nie jest miejsce dla rownosci. Idee "wszystko po rowno" juz sie chyba przejadly. Zwlaszcza w naszym rejonie geograficznym, gdzie byly gloszone przez 45 lat dwudziestego wieku.
Czytaj dalej »
Coz, na referendum pewnie pojde. Czemu? Bo czuje sie winny tego ze ten "pan" nami rzadzi. W czasie wyborow przed druga kadencja nie bylo mnie w miescie Lodzi.
Czytaj dalej »
spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.
Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...
Po pierwsze zapraszam na fotkowego gdzie wrzuciłem nowy szablon, w sobotę wrzucę go w wersji do ściągnięcia. Póki co szukam błędów, niedoróbek, wszystkiego czego nie przeportowałem, co zrobilem zle, lub co jeszcze by sie przydalo.
Komentujcie albo tutaj, albo tam. Na pewno przeczytam i uwzglednie w kolejnych wersjach, a ponowny start fotkowego juz niedlugo :P
I NIE, NIE POSZERZE szablonu. Juz ktos to sugerowal, ale imho 1000px to optymalna wartosc :P Jako user netbooka z 1024px szerokosci ekranu bede sie tego trzymal. :P Prywata musi byc.
"Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."
Uwielbiam komunikację zbiorową. Wszak nawet Łódzki, miejski przewoźnik ma u mnie swoją, nieco zaniedbaną co prawda, ale jednak kategorię wpisów. Dotychczas jednak byłem gnojkiem, zachowywałem się jak przeciętne bydło wypuszczone na miasto. Wieszałem psy na zmiany rozkładów, na niepunktualność, na zły stan taboru... Jednak ostatnio MPK dostarcza mi niemal identycznej ekstazy z jazdy jak PKP. A to wszystko bo odkryłem świętego Graala podróżowania wśród ludzi.
Czytaj dalej »