Jestem fanem nocnych powrotów do domu. Może nie do końca wtedy gdy temperatura spada do -14 ale gdy jest cieplej to naprawdę lubię nocne powroty, czy to ostatnim autobusem jadącym do zajezdni, czy to już nocnym. Mają one bowiem swój klimat. Zwłaszcza latem, w piątek, o 3 nad ranem...
Wracałem już z różnymi typami i typiarami. Spotkania w nocnych są zawsze ciekawe. I to bynajmniej nie te ze znajomymi. Ot po prostu spotkania z ludźmi.
Czytaj dalej »
Tak bylo u bohatera filmu polskiego, u mnie... wstaje, stwierdzam ze zaspalem. Ubieram sie wiec i myje zeby, sniadanie zabieram na dojscie na tramwaj, wsiadam do takowego na krancowce i juz w tramwaju jest ilosc ludzi dazaca do masy krytycznej. Kolejne dwa przystanki przy osiedlach. Duzych osiedlach. I tramwaj osiaga mase krytyczna, teraz tylko czekac do pierwszego okresu poltrwania. Przystanek kolejny, kilka osob chce wsiasc. Zaczyna sie...
Czytaj dalej »
Uwielbiam komunikację zbiorową. Wszak nawet Łódzki, miejski przewoźnik ma u mnie swoją, nieco zaniedbaną co prawda, ale jednak kategorię wpisów. Dotychczas jednak byłem gnojkiem, zachowywałem się jak przeciętne bydło wypuszczone na miasto. Wieszałem psy na zmiany rozkładów, na niepunktualność, na zły stan taboru... Jednak ostatnio MPK dostarcza mi niemal identycznej ekstazy z jazdy jak PKP. A to wszystko bo odkryłem świętego Graala podróżowania wśród ludzi.
Czytaj dalej »
Dziś miałem okazję skorzystać z [jeszcze] najnowszych nabytków MPK w Łodzi czyli z cityrunnera z 2003 roku. Jakby ktoś nie wiedział to są to długie, niskopodłogowe tramwaje, całkiem nowoczesne.
Wszystko fajnie, w środku są takie długie wyświetlacze diodowe, umieszczone w kabinie są chyba trzy sztuki [albo cztery?] wyświetlają godzinę, trasę, następny przystanek, datę, imieniny... oczywiście na zmianę. Pomysł - dobry. W autobusach też takie są, a i niektórych starszych tramwajach je założono... ale! Jak zawsze w Łódzkim MPK mamy jakieś ALE - tym razem jest to tzw "przestrzeń reklamowa".
Łódzkie MPK sprzedało w Cityrunnerach i autobusach nocnych multimedialną przestrzeń reklamową, czyli pozwoliło jakiejś firmie założyć w pojazdach takie telewizorki LCD na których są reklamy i pobiera MPK za to kasę. Pomysł też niezły ale... ale te ekrany w Cityrunnerach są założone zaraz za w/w wyświetlaczami diodowymi przez co skutecznie je zasłaniają osobom stojącym dalej niż kilka metrów od wyświetlacza. W sytuacji gdy tramwaj składa się z bodaj 5 członów i ma sporo metrów to już sprawa jest mało przyjemna i wybitnie nieprzemyślana.
MPK - dziękujemy
Wracając dziś do domu poraz nty wkurwiłem się na tramwaj linii '15' Łódzkiego MPK, efekt? w przeciągu kilku godzin trzy razy odwiedziłem znajomych odpowiednio po: zagubioną śrubę, linkę hamulcową, klucz do korb. Poza tym to przykręciłem parę śrubek, parę innych odkręciłem, skróciłem łańcuch i ... mam gotowy i sprawny rower nr2 tzw 'szosomieszczanin' - czemu tak? no bo 28 calowe koła, slicki, przełożenie 52*15, spdy, baranek, szosowa rama i hamulec [JEDEN - przedni], na dniach zamieni się w singlespeeda [na razie ma kasetę 9tkę na tyle ale i tak przełożenie jest stałe bo nie ma przerzutki]. Ale za to rower wygląda ... naprawdę fajnie. Niestety... bo chciałem żeby wyglądał conajmniej ŹLE! KIEPSKO! NUDNO! czyli 'niewartościowo' dla potencjalnego złodzieja.
dziś udało się... dwa razy jechałem w rejon polibudy i w obie strony za oboma razami był problem z punktualnością + wczoraj był problem z nieprzyjazdem + przedwczoraj sie coś wykoleiło na rondzie i nie dojechała piętnastka... I jak tu nie kochać MPK?
tym sloganem znanym raczej ze spotkań pseudokibiców Łódzkich klubów piłkarskich [jakby nie patrzeć oba mają trzyliterowe skróty] muszę zacząć dzisiejszy PEAN na cześć Łódzkiego Przewoźnika Bydła Wszelakiego.
Cóż mnie dzisiaj tak wkurwiło w tym przewodniku? Nic specjalnego.. Ale chronologicznie:
Czytaj dalej »
No i stało się, Łódzkie MPK dostało swoją kategorię na moim
Joggu, wszystkie godziny[jeśli nie jest zaznaczone inaczej]
podawane są zgodnie ze strefą czasową: Europe -> Poland ->
MPK-Łódź, czyli zgodnie z czasem wyświetlanym wewnątrz
tramwajów.
Dzień dzisiejszy:
Nauczony ostatnimi spóźnieniami tramwajów postanowiłem pojechać
wcześniejszym, tym razem na przystanku pojawiłem się punktualnie o
17:00 czasu mojego, czyli o 16:58 czasu MPK, tramwaj miał być wg
rozkładu o godzinie 17:04, kupiłem więc w kiosku bilet za 1,20 PLN
[ulgowy na 30 minut] i spokojnie stanąłem na wietrze na
przystanku.
mijał czas
Jaśnie Wielmożny Pan Motorniczy raczył podjechać tramwajem na
przystanek o godzinie... 17:20, doszło do tego że w tylnej szybie
drugiego wagonu było widać... tramwaj linii 1 [tej samej] jadący
zgodnie z rozkładem o godzinie 17:24 a naprawdę ruszył o 17:22
Teraz już nie wiem co mam zrobić, aż głupio się czułem kasując
bilet, bo właściwie to chyba powinienem był ich narazić na takie
same straty na jakie narażają swoich klientów poprzez jazdę
całkowicie LOSOWĄ