Wikajusowa jazda

30 czerwca, 2010

Rowery uciekają

Napisane w: Ogólne, Rower, web (1)

Tym razem szybka notka informująco statystyczna ;-) pod adresem rower.wikiyu.net znajduje się kontynuacja rowerowej części tego bloga. Ot nie mieściłem się już tutaj i chcę wynieść rowery na zewnątrz.

0

21 czerwca, 2010

legalny spam

Napisane w: dziwne, Ogólne, web (0)

SPAM - inaczej mówiąc to czego nie chcemy, a musimy dostawać bo ktośtam widzi sens w tego typu durnej reklamie. Poza tym jeśli 0,1% osób przypadkiem kliknie, a 1% tych którzy kliknęli kupi, to z grupy powiedzmy 1mln wysłanych wiadomości mamy 100 sprzedanych usług/produktów. Biorąc pod uwagę że dziś większość osób ma kilka maili to można stwierdzić że może uda się na którymś z nich przebić przez antyspam. Jednak co z prawem?

Czytaj dalej »

16

Myślę o wyniesieniu wpisów rowerowych z tego bloga na nowy, osobny "sajt", teraz tylko dylemat - stawiać swojego od zera, czy pozostać wiernym joggerowi i stworzyć rower.wikiyu.net czy też rower.jogger.pl? Wszak zbliża się TdF, TdP też na horyzoncie, ja mam blisko do długich wypadów, a mówiąc szczerze Bikestats pięknie spisuje statystyki, ale brakuje mu IMHO sporo do Joggera, czy też samodzielnie stawianych rozwiązań pokroju WP, czy innych Drupali itp.

Poza tym BikeStats można ładnie połączyć z takim zewnętrznym blogiem, ale do tego przydałoby się właśnie coś pokroju WP gdzie można się pobawić od razu w PHP z obróbką danych z BS`a. Tak czy siak mam dylemat - WP/D vs Jogger. Poza tym nie wiem jak je wynieść żeby było wygodnie. Jogger nie posiada funkcji importu wpisów [wbrew zapowiedziom sprzed kilku lat, tzn że kiedy pojawiał się aktualny skin Joggera to miało niedługo być zrobione Eksport i Import, ten pierwszy jest, drugiego nie. Cóż, wspieramy uciekających z platformy, przychodzącym dmuchamy w oczy.

Swoją drogą to ciekawe jak idą postępy nad Joggerem3.0, może informacje o postępach i o planach wobec niego przeważyłyby wagę na korzyść Joggera? Niestety, póki co nikt nie puszcza pary z gęby, a tacy ludzie jak ja, chcący założyć nowego bloga mają solidny dylemat. Może warto zrobić coś takiego co zrobił Grzesiek Łuczko i wynieść się, przynajmniej z wpisami tematycznymi na swoje. Serwer i tak utrzymuję, więc czemu nie. No cóż, poszukam, może znajdę jakiś fajny skin do WP który będzie łatwy do dostosowania dla moich potrzeb?

2

17 maja, 2010

Do boskich bram

Napisane w: Ogólne (1)

Temat... nie nie z czapy. W sumie to nawet nie z kołnierza. Szybciej ze skarpet.

Cóż, dziś był kolejny dzień w pracy, coraz bardziej myślę nad wyjazdem w góry z Rolką. Zdecydowanie, tegoroczne wakacje chcę spędzić na przynajmniej kilku krótkich wyjazdach. Takich akurat by ciut się wymęczyć w pociągach, a potem czuć że w pracy to jednak jest dobrze posiedzieć, potelefonować itp ;-) co z tego że element stresu, i zagonki, skoro nie trzeba tłuc się pociągiem, nie trzeba wędrować cały dzień z plecakiem na barkach itp...

Poza tym pogoda za oknem nie nastraja do jazdy na rowerze, a szkoda bo chciałem skrócić sobie czas dojazdów do pracy, mówi się trudno i żyje się dalej :) Za to mam więcej czasu by czytać książki, bo dwie godziny dziennie to jednak sporo.

A propos książek to przydałby się ktoś chętny by wydać na wikaja trzy dychy bez dziesięciu groszy, gdyż albowiem bo ponieważ wydawnictwo Prószyński i ska wydało nową książkę Pratchetta i chętnie dołożyłbym ją do mojej małej Pratchettowej biblioteczki.

A teraz chyba czas zerknąć na maila i pomyśleć o tym by się zdrzemnąć do tej szóstej rano gdy znów nadejdzie czas wstawania.

0

29 kwietnia, 2010

kolejna droga

Napisane w: Ogólne (1)

Siedzę w tej chwili w jednym z Łódzkich centrów handlowych, ostatnie przygotowania do wyjazdu na weekend majowy w góry stołowe poczyniam. Do tego czekam na telefon coby trochę popracować, do tego jeszcze jutro ma wpaść kurier z przesyłką z Poznania, co tam jeszcze? Chyba nic specjalnego.

Oczywiście znów coś zgubiłem, dziś przeszedłem większą część miasta w poszukiwaniu ładowarki do lapka, a tu zonk - okazało się że była... w domu. Skrzętnie ukryta, zupełnie tak jak wczorajsze poszukiwania palnika do Campgazu - był w domu, ale schowany tak, że na prawdę przypadek spowodował moje znalezienie.

Tak, gaz jest, śpiwór jest, ciuchy są, nie ma chyba najważniejszego zaraz po towarzystwie - żarcia, ale to dopiero jutro będzie kupowane. Cóż, trzeba jakoś sobie radzić będzie i tak m.in. z pieczywem. Póki co nie mam pomysłu co jeść i co kupować. Heh szkoda że nie jestem jak Grzesiek który ma dokładną listę tego co kiedy i na którym odcinku będzie jadł, ale też on startuje w zawodach, a ja po prostu jadę na wycieczkę krajoznawczą w góry z przyjaciółmi. Różnica jakaś tam jest.

Oczywiście jeszcze ten gaz... kilka systemów kartuszy cienkościennych, kilkunastu producentów i weź teraz niedzielny turysto dojdź do tego co do czego pasuje. Massakra jakaś. Niby są standardy pokroju EN417, ale co z tego skoro to standard zaworu, a jest jeszcze mocowanie urządzenia do butli - gwint, albo ścisk, albo ja jestem za głupi albo zbyt to producenci skomplikowali.

Kurde, ale wyszedł narzekacki post, to może dodam że wreszcie się ostrzygłem i wracam do wyglądania jak człowiek :) Jest piękna, słoneczna pogoda w Łodzi, więc mogłem wreszcie ubrać krótkie spodenki i ogólnie to mimo narzekania na przygotowania przed wyjazdowe to mam genialny humor. Ale ja zawsze mam genialny humor jak mam szansę wyjechać gdzieś z miasta :)

To jak ktos chcialby zobaczyc nowa fryzurke :P

0

27 kwietnia, 2010

mało, drogo, TESCO!

Napisane w: Ogólne (0)

Pod drzwiami wylądowała kolejna gazetka reklamowa, tym razem z Tesco. Cóż, stara reklama "dużo, tanio, tesco" mi się aż przypomniała. Cóż... ceny sporej części artykułów w gazetce promocyjnej są... makabryczne.

Z rzeczy które znam - pelargonie. W tesco malutka doniczuszka z jednym/dwoma kwiatami za 4pln, na bazarze nieopodal za tyle samo dostanę 3/4 duże kwiaty. - Jak dla mnie nie wymaga dodatkowego komentarza.

Cóż, ale kwiatów i tak raczej nikt rozsądny nie kupuje w marketach, idziemy dalej, pianka do golenia Gillette - cena za 250g taka sama jak w Rossmannie za większy rozmiar takiej samej pianki.

Xbox 360 - cena po obniżce taka jak cena w MM, różnica taka że w MM jest jeszcze gra gratis.

To co przykuło moją uwagę do tematu, jako że jestem na bieżąco - kartusze CampinGaz - mniejszy tj CV270 za ... 29,99, kilka dni temu identyczny, bez promocji w Go Sporcie kupiłem za 19,99, kupiłbym w GS większy tj CV 470 [cena GS to ok 30pln wg sprzedawcy] ale akurat nie mieli. Dla porównania cena większego w tesco - 39,99.

Jeszcze w temacie turystyki - kuchenki w/w firmy z Francji - Micro Plus - palnik na butlę za 99.99, w turystycznych do dostania za tyle w zestawie z butlą. poza tym jest jeszcze "gacek" czyli lapmpka na gaz - też 99,99 i też w turystycznych chodzi sporo niżej.

No i wszystkie produkty CampinGaz to "nowość", gdy kuchenka Micro Plus istnieje na rynku od lat przynajmniej pięciu.

Szkoda tylko że tak niewiele produktów w gazetce jest markowanych przez znanych producentów - wtedy byłoby dużo łatwiej porównać ceny z konkurencją na konkretnych przykładach.

7

12 kwietnia, 2010

może by wiosenne porządki?

Napisane w: Blog, Ogólne (1)

Już kilka razy próbowałem ruszyć z fotoblogiem. Najpierw na fotkowy.jogger.pl, nic z tego - brakło zapału po kilkunastu wpisach, potem na foto.wikiyu.net czyli reaktywacja fotkowego na własnej domenie - znów brakło motywacji. W końcu ilovemycity.eu i przez około pół roku, dzień w dzień pojawiały się wpisy, ostatnio chciałem ruszyć znów foto.wikiyu.net - znów brakło motywacji. Cóż. Teraz jak spróbuję to będę to robił tutaj, w kategorii "zdjęcia", ewentualnie potem podzielę tą kategorię dalej na zdjęcia/łódź zdjęcia/wyjazdy, zdjęcia/rower i tyle. Za to starał się będę nie łączyć wpisów z normalnymi kategoriami, no chyba że będą miały też tekst. Tj tekst = normalne kategorie, zdjęcia = zdjęcia/coś, jak oba to oba typy kategorii będą. Imho uczciwe rozwiązanie :P

Poza tym chcę tu trochę przeczyścić. Przejrzeć stare wpisy, pododawać im kategorie, usunąć kilka niepotrzebnych już kategorii z głównej części drzewka do czegoś na kształt /archiwum/coś np tak ruszyć maturę, studia czy Forum Actionum. To zaś jako przedsmak tego co chcę zrobić z samymi kategoriami.

No właśnie - chciałbym by na stronie bloga tak ładnie się rozwijały jak np katalogi - otwieram /archiwum i mogę obejrzeć "podfoldery", krótsza będzie lista chociaż na głównej, podobnie z archiwum, ale tu jeszcze nie mam pomysłu jak zrobić grupowanie kwartalne [imho najlepsze rozwiązanie].

Poza tym dzisiaj coś do mnie dotarło podczas rozmowy na gg. Nigdy nie wiesz kto czyta to co tworzysz. Dlatego też chcę przejrzeć uważnie swoje wpisy pod kątem ewentualnych złych wiadomości. Wiem że to nic nie da - są kopie w sieci pewnie, ale zawsze to coś lepszego - nie będzie tego w oryginalnym miejscu, to i może kiedyś umrą kopie. Co prawda usłyszałem że styl mego pisania jest ciekawy, ale treść... mnie osobiście czasem przeraża. Ot pamiętam, że czasem pisałem o złych rzeczach.

0

28 marca, 2010

Portfolio? buahahah

Napisane w: Ogólne, web (1)

Z roznych przyczyn naszla mnie ochota na wpisanie w google slowa "portfolio". I muszę przyznac ze sie nie rozczarowałem. Poziom wyników dla tego hasła na pierwszych kilku stronach wyników potrafi podnieść samoocenę, oraz spowodować gwałtowny przypływ dobrego humoru.

Czytaj dalej »

0

16 marca, 2010

Zmęczonym

Napisane w: Ogólne, php (1)

Coz, od jakiegos czasu tworze. Tak sobie kodze i kodze i projekt zaczyna nabierac powoli szarosci, gdyz juz biala kartka nie jest. Tak wiec narazie nabiera szarosci, silnik w tle powoli majaczy, frontend nie istnieje, ale podstawy dostepu do maszynerii tla zaczynaja sie pojawiac. Co ciekawe ostatnio zaczalem popelniac jeden z najwiekszych bledow programistow - w nieskonczonosc poprawiam te same funkcje.

Na poczatku mialem generator pewnej losowosci potrzebnej dla silnika, zajmowala ta funkcja ok 8 linii kodu, potem zaczalem to optymalizowac pod katem prawdziwej losowosci i doszedlem wg svn`a w szczytowym okresie do ... ponad 100 linii, po czym odezwala sie w mojej glowie mysl o wydajnosci i spadlo wszystko do ok 20 linii, wciaz 2,5 raza wiecej niz oryginalnie. Co ciekawe jednak czas i obciazenie cpu spadlo wzgledem wersjii 8 liniowej. Ot uzycie lepszych algorytmow i dostepnych natywnie funkcji dalo sporo.

Teraz majac swiezy po-yapowy umysl walcze z kolejna czescia silnika, tym razem jest tu bardzo duzo porownan, przyrownan, mnozen, dodawan, odejmowan... oryginalnie zajmowalo to niewiele, ot 4 kartki A3 zamazane notatkami drobnym druczkiem. Po opisaniu tego ladnie, a nastepnie okodowaniu w wersji nieoptymalnej pod zadnym wzgledem mialem kolejne kilkanascie funkcji, a kazda ok 100-300 linii kodu. Musze przyznac jedno - optymalizowanie tego to masakra. Ale coz. Kiedys trzeba sie nauczyc pewnych rzeczy. Narazie ide w strone unormalizowania pewnych rzeczy, tj sprowadzam je do formy najbardziej eleganckich znanych algorytmow, bo takie latwo przerobic nastepnie do formy optymalnej wydajnosciowo.

Zdaje sobie sprawe z tego ze czeka mnie jeszcze ok 2-3 miesiecy takiego dlubania w silniku przy kolejnych optymalizacjach bo inaczej moglbym w kwadrans zarznac kazdy sprzet nawet jakis zajebisty superkomputer. Bardziej niz to ze tyle czasu jeszcze spedze nad rzeczami ktore nie daja mi zadnego feedbacku bezposredniego i nie mam czego dotknac, martwi mnie fakt ze ... po tych 3 miesiacach bede zajmowal sie kolejnymi rzeczami i jeszcze kolejnymi, a koniec "malego i drobnego projektu ktory ma mi sprawic fun". I to koniec na zasadzie "to jest prealfa tylko dla mnie i paru kumpli" odbedzie sie pewnie w tydzien po premierze Duke Nukem Forever.

Jednak zawsze jest pozytyw - w zyciu nie myslalem ze programowanie moze byc az tak fajnym zajeciem. Siadam sobie w najlepsze wieczorem do kompa i spedzam kolejne pare godzin nad kodem. Zamiast marnowac czas na demotywatory, blipa czy inne cholerstwa jak facebook to po prostu zajmuje sie czyms co mnie rozwija. Wszak nigdy nie poznalbym tak szybko tylu roznych algorytmow, tylu fajnych konstrukcji jezykowych, tylu drobiazgow o anatomii czlowieka, tylu szczegolow o pracy miesni, tylu ciekawostek z dziedziny mechaniki...

0
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy