Wikajusowa jazda

22 grudnia, 2009

netbook, XPek i reinstalka...

Napisane w: komputery, oprogramowanie (0)

Pewnego pięknego dnia byłem sobie z lapkiem na zajęciach, potem jeszcze wigilia zuchowa i do domu. Nastąpił ranek, chciałem tylko sprawdzić rozkład mpk, więc zamiast włączać całą, wielką stacjonarną kobyłę nacisnąłem przycisk włącznika w netbooku... a on nic. Ot mrugnął biosem, a potem Czarny ekran... OK, sprawdziłem na stacjonarce i poszedłem na tramwaj, głowiąc się cały dzień "co z nim?"

Czytaj dalej »

3

06 grudnia, 2009

VS9 vs VS10

Napisane w: komputery, oprogramowanie (1)

TAK wiem ze do moich potrzeb taka kobyla jak Visual Studio jest niepotrzebna, bo co ja w tym piszę? Rzeczy na studia ktore i tak dzialaja poki co tylko w konsoli, czasem cos w c# z .net`em co spokojnie moglbym kodzic w visualu 05 i to w wersji express... a ja instaluje kolejna kobyle. No ale moze warto czasem pobawic sie czyms bardziej zaawansowanym?

Czytaj dalej »

0

Nie chodzi mi tu o epoke tak pieknie ukazywana w tworczosci zespolu Pink Floyd, lecz ... no wlasnie, o czas gdy bylem jeszcze mlodym gnojkiem i robienie pewnych rzeczy nie nastreczalo wielkich trudnosci.

Pomysl moj drogi czytelniku, ile czasu, sprzetu i energii potrzebujesz wydatkowac by sluchajac radia w podrozy zdobyc piosenke ktora przed chwila leciala? Pomyslisz pewnie "niewiele" jednak czy bedzie to ilosc mniejsza niz jeszcze pare lat temu?

Pamietam jak bedac duzo mniejszym jechalem na jakas wycieczke klasowa i pozyczylem od siostry walkmana, fajna rzecz. Gdy ma sie juz serdecznie dosyc sluchania swojej klasy [a od malego bylem typem raczej spokojnego czlowieka] mozna zalozyc sluchawki na uszy i posluchac radia, czy kasety. Fajnie.

Wtracenie - wpis powstal w mojej glowie gdy znalazlem stara kasete kupiona wlasnie na takiej wycieczce - koniec wtracenia

Czytaj dalej »

6

29 listopada, 2009

walka z wlasnymi zmianami

Napisane w: komputery, oprogramowanie (1) Otagowane: , , , ,

Wiadomo - instalujac system operacyjny zalezy nam na tym by zzeral jak najmniej pamieci, oraz mocy procesora. Temu samemu celowi sluzyc maja wszelkie zmiany w systemie przeprowadzane zaraz po instalacji systemu. Mam tu na mysli wywalanie niepotrzebnych kawalkow systemu ktore chca sie ladowac do pamieci tak poprzez msconfig jak i poprzez narzedzia administracyjne. Moja historia opiera sie o winXP ... no ale po kolei.

Jakis czas temu zaczalem uzywac netbooka, potem doszedl do tego jeszcze router z wifi by dalo sie wygodnie uzywac obu tych maszyn jednoczesnie. Pojawil sie wtedy problem - komputer stacjonarny nie chcial sie polaczyc via DHCP z routerem, a ustawianie na sztywno IPka w netbooku mi sie nie podobalo bo przeciez mialem sie nim laczyc z wieloma sieciami via wifi... a niestety w moim tanim routerze albo bede mial fixedIP albo DHCP nie ma mozliwosci by jeden mechanizm byl dla lanu a drugi dla wlanu. Coz, myslalem ze bede musial robic jakies dziwne obejscia i myslalem ze to wina sieciowki...

Odpalilem jednak Win7 ktory mam na drugim dysku stacjonarki i ... DHCP dzialalo bez blednie. Wtedy zaczalem szukac w XPeku czegos co moze blokowac dhcp i po paru godzinach szukania znalazlem - usluga DHCP client i jej dwie zaleznosci. Po ustawieniu by sie automatycznie wlaczaly przy starcie systemu nagle wszystko zaczelo smigac tak jak chcialem, a ja zrozumialem ze czasem warto najpierw poszukac tego co samemu sie zmienialo, a nie klac na czym swiat stoi.

PS nie nie bede pisal z polznakami na netbooku poki nie naucze sie jak ustawic by w XPeku zmienic widzenie jednego z klawiszy przez system. Bo prawy Alt jest zbyt maly jak dla mnie abym mogl z niego plynnie korzystac.

0

08 listopada, 2009

kolejny pean dla win7?

Napisane w: komputery, Ogólne, oprogramowanie (1) Otagowane: , , , ,

Nie mogłem sobie odmówić, kilka ładnych godzin ściągania z serwerów MS`a i mam ładnego, pachnącego świeżością Win7 na swoim blaszaku :D Coś czuję że przyzwyczaję się do tego systemu, ale... to potrwa.

Z góry zapowiadam - używam na codzień XPeka, a nie Visty, więc może będę się cieszył z rzeczy które Vista już miała, albo psioczył na to co jest ale nie potrafię znaleźć. Ale takie prawo prostego człowieka.

Czytaj dalej »

2

12 października, 2009

ntfs przeciwko instalatorom

Napisane w: komputery, oprogramowanie (1)

NTFS pozwala na montowanie partycji jako folderów i tak np mam podmontowaną osobną partycję jako /Program Files/, dla mnie przydatne rozwiązanie, bo pozwala mieć naprawdę niewielką partycję systemową, a po reinstalce windowsa tylko nadgrywam soft na siebie samego nie tracąc ustawień, ani nic innego. Przy następnej reinstalce jeszcze chyba Documents and settings przeniosę na osobną partycję by było idealnie. Ale do czego zmierzam.

  • 5GB - systemowy
  • 40GB - program files

Teraz wyobraźcie sobie - systemowy ma wolnego ok 500-700mb, chcę zainstalować coś dużego [np jakas gre] w program files jako systemowy:/program files/gra i... pojawia się ZONK bo... instalator uważa że instaluję na systemowym gdzie jest tylko 500mb wolnego miejsca.

Żeby było śmieszniej, prym wśród uważających że nie ma miejsca wiodą programy microsoftu jak np Visual Studio, MSSQL, Office, ... fajnie że sami nie wiedzą na co pozwala ich system...

1

Godzina 01:42, wreszcie wygrałem z Morrowindem. Bynajmniej nie chodzi tu o wygranie z jakąś postacią [bo walczę regularnie ze Skrytobójcami z dodatku Tribunal - idealne źródło kasy], lecz o wygranie z Systemem! Oczywiście chodzi nie o byle jaki tam system, ale o mój system. Cóż, niestety okazuje się że Morrowind nie lubi jak ktoś mu każe się gnieździć w defaultowych ustawieniach pamięci. Na szczęście oficjalna strona serii TES wspomina o tym co i jak lecz dla własnej przyszłej spokojnej duszy muszę napomknąć o tym tutaj.

Kiedy masz dużo ramu [jak na standardy TES3] czyli >1,5GB to spokojnie możesz ustawić mu w morrowind.ini

Interior Cell Buffer=128 Exterior Cell Buffer=256

na odpowiednio wyższe wartości. Raz że zmniejsza to czas wczytywania lokacji już odwiedzonych [zwłaszcza przejścia int<->ext], a dwa że gra działa stabilniej. Przynajmniej u mnie, przy 2GB ramu, XPeku SP3 i 512MB Swap`a, a także standardowo odpalonymi w trayu programami i tak nie przekroczyłem 1,5GB zajętej pamięci przy wciąż wolnym swapie. Czyli dobrze jest, a 256+256 nie zmieniło nic względem tego co mam powyżej.

PS czy tylko mi się wydaje czy skrytobójców jest ZA DUŻO w dodatku? Średnio co trzeci nocleg dostaję dwóch lub rzadziej jednego... a potem trzeba biegać coby sprzedać jego zbroję ;-)

7

11 września, 2009

Morrowind!

Napisane w: cytat, komputery, oprogramowanie, technika (1) Otagowane: , , , , ,

Jakoś trochę Kutek marudzi o Windowsie i grach nań, ja zaś przypomniałem sobie dzięki niemu o jednej z gier jakie mam na półce - Morrowindzie. Cóż, instalka gry, potem dodatki - trójca i przymierze, w końcu ostatni patch ściągnięty z sieci i ...

A co do Morrowinda - ta gra ma tyle bugów, że nawet na Windzie co chwilę się wywala. ;)
Piotr Pyclik na blogu _kUtka_

przy odpalaniu się zwiesiła. Dobra, przypomniałem sobie o tym co robi się z Windowsami po instalacji czegokolwiek, szybki restart i działa :D

Za to śmieszą mnie po raz kolejny problemy Michała, cóż, człowiek niedostosowany do Windowsowej rzeczywistości, znów uważa że KAŻDY system powinien się zachowywać dokładnie tak samo jak jego Arch. To tak samo jak nowi użytkownicy np Ubuntu którzy uważają że każdy program [.exe] powinien im działać "i już!". Czekam aż przy którejś kolejnej próbie zainstalowania XPeka zacznie narzekać że nie może sam skompilować jądra systemu :P

2

30 czerwca, 2009

firefox 3.5 Gazeta_RC2

Napisane w: komputery, oprogramowanie (0)

Powiedzcie mi proszę jak to jest możliwe że gdy na wszystkich stronach www powiązanych z Mozilla Foundation mamy wciąż dostępne wersje Firefox 3.5 RC2 i Firefox 3.0.11 to na gazeta.pl chwalą się recenzją wersji finalnej?

Oczywiście jest link do serwisu agory sciagnij.pl w którym jest nawet screenshot na którym czytamy że mozilla nam dziękuje za pomoc przy testach Firefoksa 3.5 RC która to wersja ma służyć tylko do testów.

6
  • Blip
  • nie ma to jak pamiec

    spokojnie, nie bedzie ani o komputerach, ani o sylwestrze.

    Wychodzę na spacer z celem jednym - pofotografować otaczającą zimową scenerię. Żeby nic mi nie przeszkadzalo zostawilem w domu mp3ke, do tego poszedlem sam i co? Widze pierwszy ladny widoczek ktory chce uwiecznic, zaczynam przegladac kieszenie i ... no tak - aparat zostal w domu, jakies pol godziny spacerkiem...

  • ku pamieci
    "Jestem oazą spokoju. Pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora. Prawdę mówiąc jestem wyluzowany jak wagon pełen pierdolonych, medytujących tybetańskich mnichów."

puste

Tu coś niedługo będzie

Podobne Wpisy