Tak po prostu... Nawet nie tyle dlatego że tu się urodziłem i wychowałem, nie przez przyzwyczajenie... ale dlatego że jest w nim wesoło.
Kiedyś były dzieci z beczek i pavuloniarze, przez które to dwie ciekawe "akcje" było głośno o Łodzi w kraju. Cały czas w mieście mamy do tego masę rasistowskich napisów na murach, niedawno pojawiło się "gdzie masz chuju czapkę" w wykonaniu szczęśliwie nam panującego kRopiwnickiego [bo to taka iKropa ;-)], a teraz?
A teraz sobie czytam to co dzieje się w sieci przy okazji tego że ŁKS karnie zdegradowano do I ligi za brak licencji, a Widzew karnie utrzymano w I lidze pomimo awansu.
ŁKS może mieć problemy by to przetrwać, jego budżet to głównie były pieniądze z Canal Plus, no cóż, ŁKSa walczy o swoje - i dobrze.
Obok mamy sprawę Widzewa, rok temu karnie zdegradowany do I ligi + na boisku spadł o ligę czyli powinien grać w drugiej, ale decyzja o degradacji została odrzucona przez trybunał arbitrażowy PKOl ... kiedy o tym świat sobie przypomniał że jeszcze została skierowana sprawa o odwołanie odrzucenia? oczywiście wtedy kiedy klub na boisku wywalczył powrót do ekstraklasy. Ciekawie.
A już za parę dni ma wejść w życie abolicja... czyli jeśli "Znany wieloletni zawodnik klubu z Poznania Piotr R." czy inne ciekawe perełki pojawią się na pierwszych stronach gazet... to obecnie czołowe kluby ekstraklasy dostaną... karę finansową i będą sobie dalej grały w tej samej lidze... Mam wrażenie że by połączyć jedną karę, z drugą tak by było to uczciwe to powinno się przejść do poziomu kar finansowych ze stanów zjednoczonych gdzie za to że kawa była gorąca i ktoś się nią polał można zapłacić kilkadziesiąt milionów. Chociaż nie... bo jeszcze okazałoby się że Legia, albo Wisła, albo Lech były w coś zamieszane... a przecież póki co były święte, nawet mimo np Piotra R. legendy Lecha...
Pozdrawiam i liczę na to że jednak debry Łodzi będą w Ekstraklasie, w ostateczności w 1 Lidze... albo że ich nie będzie... lecz niech oba kluby to przetrwają.
PS Pamiętajcie Łodzianie - Mistrzostwo Kraju można utracić, lecz lepiej przekazywać je sąsiadowi, bo to nie jest "jakiś tam wróg, to jest mój wróg"