Nie specjalnie mam dziś czas by obserwować na żywo transmisję w Eurosporcie, ale wszedłem do domu, włączyłem ją i ... jak miód na uszy - nasi genialni komentatorzy Biatlonu i Kolarstwa - Tomasz Jaroński i Krzysztof Wyrzykowski... Jak ja się cieszę że znów będzie można słuchać wytworów ich ust przez długie godziny.
Ktoś może mi zarzucić że w zimie komentowali Biatlon [i w najbliższy weekend jeszcze będą to robić], ale ta dyscyplina to godzina-półtorej relacji, a dziś mamy 2 godzinną transmisję kolarską, czasem nawet przy górskich etapach na Tour de France są etapy transmitowane od 11tej do 17tej, co daje 6 godzin dziwnych rozmów komentatorów :)
W tym miejscu jednak chciałbym nawiązać do twórczości pana Jarońskiego który w każdym numerze Magazynu Rowerowego publikuje swój felieton w szacownym miejscu - należy do niego bowiem ostatnia strona.
Pan Tomasz pisze w najnowszym numerze o rozróżnianiu kolarzy na trasie. I trudno się z nim nie zgodzić.
Mam pomysł zapożyczony z zawodów żużlowych. Kolorowe kaski albo nakładki (oddychające) na kolarskie nakrycia głowy. W każdej drużynie "1" ma kask biały, "2"żółty (... skrócenie moje - wiki ...), Widzimy koszulkę, widzimy kolor kasku, zerkamy na listę startową i już wiemy, kto atakuje np. 2 km przed metą (na ogół właśnie nie sposób odgadnąć, kto zdecydował się na długi finisz, bo kamera na motocyklu nie może już jechać obok kolarzy). Ciekaw jestem, co Czytelnicy MR sądzą o tym pomyśle?Tomasz Jaroński - Eurosport Polska dla Magazynu Rowerowego
Dziś jest idealny etap na Paryż - Nicea by całym sercem poprzeć tą ideę. Mamy deszczowy etap, czyli kolarze założyli na siebie pelerynki które owszem mają na sobie reklamy - wiadomo, wymóg sponsorów - ale już numery startowe pozostają na koszulce, więc nie są widoczne. Nie widać także charakterystycznych koszulek mistrzów kraju, świata, lidera klasyfikacji generalnej. Dlatego muszę powiedzieć wprost - Panie Tomaszu ten pomysł jest GENIALNY.
Jednak ten pomysł zniszczy jedną rzecz... przeczytajcie bowiem co pan Tomasz sam powiedział kiedyś
Podczas relacji najbradziej lubię... przekomarzać się z red. Krzysztotem Wyrzykowskim oraz rozpoznawać kolarzy w zasadzie nie wiadomo po czym.Za kolarstwo.org.pl
Więc w ten sposób Pan Tomasz straci jedną z ulubionych rzeczy w trakcie relacji ;-) I życzę Panu by to rozpoznawanie więcej nie było potrzebne!