stycznia 16
['] czyli o sieciowym 'współczuciu'
icon1 wikiyu | icon4 16 stycznia 2008| icon30 »

Często w sieci spotykam się ze świeczkami. Najczęściej na gadu gdy umiera ktoś znany je widzę. Niech to będzie sportowiec, gwiazda rocka, aktor, papież, to już widać wysyp świeczek takich [`] czy innych ['] ale wciąż są to świeczki [*]. Nie przeczę że nie raz i nie dwa wyśmiewałem takie coś. Tak samo jak wstawianie świeczek w komentarzach do informacji prasowych o czyjejś śmierci.

Sam jednak nie jestem bez uczuć, jednak wolę pomyśleć o kimś takim. Spojrzeć w biografię takiej osoby, sprawdzić czy na wiki już ktoś wpisał datę śmierci i ew uzupełnić to czy owo. Ogólnie zamiast marnować czas na świeczkę wolę czegoś się dowiedzieć o nowym mieszkańcu tego czy innego raju.

Czasem jednak bierze mnie na poważne przemyślenia. Tak jest za każdym razem gdy dowiaduję się o śmierci na drodze. Śmierci która wyszła po tych najsłabszych na drodze - pieszych i cyklistów, a niestety znów Ten który mówi wielkimi literami połaszczył się na cyklistów.

Jak niestety donosi Gregory na swoim blogu 9 stycznia zginęło na drodze podczas treningu dwóch kolarzy - Marek Wawrzyniak i Zbigniew Jędrzejczak. Niechaj ramy im lekkimi będą.

Czemu o tym piszę? Spójrzcie niżej, na odnośniki do podobnych wpisów - jest jeszcze jeden z wypadkiem śmiertelnym, tam też było potrącenie kolarza przez samochód. Wciąż mam Cyklomaniaczą relację wypadku jaka ukazała się półtora roku temu, czy więc warto wsiąść na ten rower? Może lepiej pozostać przy bieganiu? Chodniki, ścieżki, lasy, możliwość dojechania autobusem do lepszych biegowo rejonów też jest kusząca bardziej niż jazda na rowerze gdy wkoło tyle ton blachy...

przemyśl nim jutro wyjdziesz na kolejny trening.

I przepraszam że bez excerpta ale po prostu nie widziałem tu miejsca w którym by się nadał, a i chcę żeby nie tylko do mnie i Gregorego* dotarł ten wpis. Wszak nie tylko my kręcimy się po tych drogach.

stycznia 13
kilometry
icon1 wikiyu | icon4 13 stycznia 2008| icon30 »

Tak sobie właśnie przeglądam kalendarz i ... w sumie to od początku stycznia nie zrobiłem chyba ani kilometra na rowerze, albo zapomniałem którąś przejażdżkę wpisać, zaś przebiegłem już wg google maps okolo 20km, wypadałoby zrobić w tym tygodniu jeszcze samo bieganie i przemyśleć jak połączyć bieganie i jeżdżenie żeby się nie okazało że wejdę w sezon biegający ale nie jeżdżący. Czyli łączy się to nieodmiennie z przeszukiwaniem anglojęzycznej części sieci, jako że w polskiej nie znajdziemy ani słowa o treningu łączącym te dwie dyscypliny. BA! Większość trenerów kolarstwa powie wam że bieganie szkodzi, a większość trenerów biegania że kolarstwo szkodzi. Powiedzą to oczywiście nie zauważając takiego czegoś jak AR, czy oczywiście triatlon w których łączenie dyscyplin jest całkowicie naturalne.

No ale poszukiwaniami zajmę się najpewniej w środę, a póki co czas się przebrać i wyskoczyć na wośpowy koncert. Wszak dziś gwiazdami wieczoru w Łodzi... Krzysztof Krawczyk i jakiś koleś co to idola wygrał...

stycznia 05
i po bieganku :-)
icon1 wikiyu | icon4 05 stycznia 2008| icon30 »

Cóż mogę powiedzieć po dzisiejszym treningu? Odkryłem nowe miejsce po prostu stworzone do biegania, sprawdziłem swoje możliwości i pobawiłem się ogólnie

(czytaj dalej...)

stycznia 04
bieganie.pl
icon1 wikiyu | icon4 04 stycznia 2008| icon36 »

Nie przeczę że do biegania mam od maleńkości stosunek negatywny, przepraszam, mam do niego stosunek negatywny odkąd poznałem do czego służy rower i jak go obsługiwać. Niestety bywają dni kiedy nie mam okazji pojeździć. Najczęściej jest to właśnie zimą. Niemożności tej jednak proszę nie łączyć z zimnem, śniegiem, wiatrem i innymi popularnymi wymówkami, chodzi o bezpieczeństwo - bądźmy szczerzy zimą mamy połączenie dwóch niebezpiecznych elementów - wydłużającego hamowanie WSZYSTKICH pojazdów lodu, oraz wszechobecnej ciemności. Stąd właśnie pomysł na to by biegać, lecz nie po prostu biegać lecz biegać z pomysłem i tu z pomocą przychodzi temat tego postu.

(czytaj dalej...)

listopada 06
Bo czasem dzieje się i tak
icon1 wikiyu | icon4 06 listopada 2007| icon31 »

Dziś nastąpiło przejście z wersji Jesień 0.98 RC2 do... wersji Zima 0.3 Alpha w naszym kochanym programie Rok 2007. Tak się też złożyło że moja szanowna dupa jest przyzwyczajona do normalnej kolejności wersji oprogramowania i taki upgrade [i to do NIESTABILNEJ wersji!] mi się w głowie nie zmieścił, przez co solidnie przemarzłem na moim lodołamaczu.

Lodołamaczem tym jest oczywiście mój kochany rowerek MTB, a czemu lodołamacz? bo miałem jeden przyjemny zjazd w terenie na którym rower zaczął mi tańczyć pod tyłkiem - byłem pewny że to co się błyszczy pod kołami to tylko błoto, a to owszem było miłe błocko, ale na nim pojawiła się cienka warstwa lodu i raz ślizgałem się po lodzie, raz jechałem po błocie a raz łapałem przyczepność gdy lód pękał i o niego koło się mogło zaprzeć :P

No ale było przyjemnie przez pierwsze 50 minut jazdy, potem okazało się że przemoczone buty SPD w niskich temperaturach zachowują się tak jak lodowe buty - zamrażają nam stopy :( przez co po kolejnych 40 minutach gdy już dojechałem pod klatkę miałem problem by wejść po schodach z rowerem, na szczęście już po godzince było ze stopami ok i żyję nadal z wszystkimi członkami.

zdjątka będą, zwróćcie szczególnie uwagę na ilość śniegolodu na lampce :P do tego są zdjęcia okolic nowej fabryki Della [ta ładna szosa i ścieżka rowerowa i widok hal produkcyjnych], młynek, tory kolejowe relacji Ł-Chojny - Ł-Olechów, błocko między Śląską a torami kolejowymi w/w relacji, i ... mój rowerek oczywiście :P

a ja się zastanawiam czy nie lepiej byłoby zacząć jednak np biegać, pływać, czy jeździć na porządnym rowerku stacjonarnym na jakiejś siłowni zamiast katować swój organizm takimi warunkami jak dziś.

« Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy »