PHP, jezyk ktory jest tak bardzo wyszydzany w sieci, ze bardziej to juz tylko szanowny prezydent Lech K. ma gorzej. No ale coz. Wzialem sie za jego powazna nauke. Wiem, teraz w modzie jest Ruby, ale mam to gdzies. Chce nauczyc sie czegos co znam juz chociaz troche, aby poznac to cale programowanie zorientowane obiektowo, jak ladnie to nazywaja co niektorzy.
Stwierdzilem tez ze jak czlowiek chce sie nauczyc plywac to najlepiej zostac wrzuconym do wody na srodku jeziora... w worku... wypelnionym toba i masa zelaza... ze zwiazanymi rekoma. Jak przezyjesz to bedziesz plywac jak ryba. Dlatego ucze sie tego od razu przy pomocy frameworku Symfony i pomyslu napisania czegos fajnego. Dlatego od kilku nocy moim przyjacielem jest NetBeans i Symfony wlasnie. Idzie powoli, ale za to jakie fajne efekty :) coz. Pozostaje cwiczyc.