Anghan ostatnio opisał jak to jeździ się na rowerze zimą ja zaś pragnę dorzucić swoje trzy grosze. Po czym mianowicie poznaję zimę. Nie oczywiście nie są to temperatury, ani też nie jest to śnieg, ani fakt że mogę zrobić dwa pełne obroty pedałami nim rower ruszy po lodzie. Jest to... niedobór prądu.
Spójrzcie, latem do czego potrzebuję akumulatorków? Jasne - do aparatu [AA], myszki[AAA], telefonu stacjonarnego [AAA], pilota od TV[AA] i tyle, zimą zaś jest gorzej, bo dochodzi oświetlenie roweru przednie [AA] i tylne[AA], i w sumie z potrzebnych 4 akumulatorków AA, potrzebnych staje się... 11 sztuk, jako że przód to Sigma na 5 takowych [genialny halogenik który naprawdę daje czadu], tył to też sigma ale diodowa na 2AA.
Nagle okazuje się że zapas akumulatorków używany w lecie do aparatu gdy robię jakiś wypad by mi prądu nie brakło... znikł. Poza tym jako że nie chcę znów wyrównywać prądu w akumulatorkach to nie mogę "pożyczyć" na chwilę dwóch z tej piątki ... i kółeczko się zamyka.
Czemu nie mogę pożyczyć to chyba wie każdy, z pewnych przyczyn akumulatorki pracujące razem powinny podczas pracy i ładowania mieć podobny stopień naładowania, przez co zawsze przed zimą przeprowadzam magiczny proces polegający na założeniu na każdy jednakowy [osobny] opór i rozładowanie do samego końca tych biednych NiMhów ...
Swoją drogą to dla mnie jest pewna magia ze strony sigmy... brandują swoją nazwą akumulatorki które dodają do tych Sigm CubeLight2, ale zamiast rzucić tam coś rozsądnego, wszak dziś spotkać w sklepie aku poniżej 2,1Ah jest ciężko w rozmiarze AA, to oni potrafią znaleźć... 1,5Ah, cóż niech przyjdzie do mnie jakaś gotówka dla której nie będę miał zastosowania z góry zaplanowanego to kupię nowy zestaw aku dla lampy, jakieś 2,5Ah które wytrzymają całonocną jazdę bez mrugnięcia okiem i wszelkie problemy prądowe się skończą. No poza faktem że przydałaby mi się porządna ładowarka jeszcze. Znaczy taka która potrafi ładować i rozładowywać pojedyncze akumulatorki, a nie tylko ładować i to przy parzystych ilościach aku jak robi to moja obecna. Poza tym przy posiadaniu już w tej chwili 11sztuk i planując zakup kolejnych 1 ładowarka na 4 sztuki to zaczyna się okazywać mało, gdy okazuje się że za np 24godziny gdzieś wyjeżdżam, a właśnie wypstrykałem akumulatory z aparatu, wypada podładować jeszcze te w tylnej lampce, a i przednia świeci ledwo co... [choć akurat przednia jest samoładowalna, co nie zmienia faktu że przy dodatkowych 5 dla niej to ładowanie będzie trwało w sumie latami].
BTW pojeździłem dziś i było bosko... choć mało śniegu, a parki i osiedla przez które przejeżdżałem były odśnieżone aż do przesady... aż SUCHO było :/
Dodane później
No dobra, też pobawiłem się aparatem, statywem i samowyzwalaczem i podobnie jak Anghan mam coś do pokazania światu!
Tak wygląda wikaj w stroju rowerowym, na sobie mam: kask, rękawiczki, koszulka kolarska z długim rękawem, kurtka zielona ;-), czarne obcisłe spodnie kolarskie, czarne bojówki, buty spd... etc, zdjęcia jak prezentuję się cały na rowerku są po kliknięciu, tak jak i parę innych dzisiejszych fotek, z których część naprawdę fajnie się udała.