Phillips all in one trimmer – series 5000

Lets start with an issue – my series 5000 trimmer is not working. MG5720 is not working one more time.
Last time it was desoldered cable from the on-off switch. Lets check whats going on this time. Oh and there will be photos from tear down (disassembly) and then from reassembly. Lets Go!

What we need:

  • Torx T6
  • pliers
  • round opener (guitar pick or sth like that)
  1. take top cover
  2. unscrew two T6 screws from the front
  1. take front cover
  2. take off the switch and orange cover
  1. take whole of inside pocket from the shield.
    • you should hold it one hand on the rotor
    • you should gently press area under the switch into inside to get it easier to move
    • you should gently press the power plug inside to get it move
    • (yes you need 3 or 4 hands to do it proper)

small break here: you can now do few things without further disassembly:

  1. check your battery just using AA battery and connecting it alongside with existing one to check if it is working on other AA -> if yes, you need to gently take off old one and put there a new AArechargable (1.2V)
  2. if your connector is loose – you need to resolder it or just take wires outside and make your own connector using for example XT60 😉

and if it is still not working you need to be very careful in next move. Gently move this white cover up (but not brake it from the heated points of mount, and using pliers get this small part away -> after that you can open it further and get acces to switch, motor and cables.

Oh and if you need any more photos – you can easily find my e-mail so i can just post it here 😀

Whoopie

Wpis odnosi się do tematów poruszanych też we wpisie Hamakowanie

Lubię spać w hamaku. Szum drzew, może jakaś woda nieopodal… lubię. Jest jednak coś czego nie znoszę – rozwieszanie go i tarpa nad. To jest to co mnie irytuje straszliwie. Zawsze byłem ch… słaby w węzły. Poza kilkoma podstawowymi tj „zawiązać sznurówki” i „zrobić ósemkę” to w sumie nie umiem chyba żadnego z pamięci zrobić. Także wieszanie czegokolwiek na drzewach zawsze jest związane u mnie z bólem dupy lub użyciem miliona karabinków. Dlatego też…

Mam do hamaków taśmy – treehuggers style – do tego mocuję karabinek, do niego linkę, z zawiązanym uchem na obu końcach, karabinek i hamak… i przewiązuję tą linkę przeważnie milion razy by dopasować długość. MA-SA-KRA. Dlatego pooglądałem internety w ostatnich dniach i znalazłem rozwiązanie:

Linka zamówiona. Zrobię dwa whoopie, wepnę na stałe w hamak. Zostanie tylko treehugger + karabinek + to co będzie częścią hamaka czyli whoopie. Jak się sprawdzi to jak znam siebie… kupię jeszcze kilometr dyneemy i zrobię to samo dla odciągów do tarpa. Trudno będą na stałe (tak wiem to grzech) ale będą łatwe i szybko używalne. Do tego dwie kolejne taśmy a`la treehugger do drzew i okaże się że rozstawianie hamaka z tarpem przestanie mnie boleć.

Jeszcze temat odciągów do tarpa – boże jak mnie bawią wszystkie opinie pt „odciągi nie mogą być na stałe”. Słyszałem to już ładne pare razy i zawsze mnie bawi. Ja rozumiem, że tarpa można rozstawić na siedemset różnych sposobów i jak się tak robi to niewygodnym jest posiadanie przywiązanych odciągów. Jednak przypominam, że są ludzie którzy zawsze rozwieszają go tak samo. Serio. Dwa spady nad hamakiem i tyle. Także dla narożnych odciągów zrobię kolejne whoopie. Linka na której wisi tarp (główna lina górna) będzie zrobiona po staremu do dowiązania i naciągnięcia normalnie.

Kilka dni później. Zrobiłem dwa pierwsze whoopie – te do hamaka. Oczywiście zrobiłem to nie posiadając dedykowanych narzędzi. Tylko drucik i linkę… zajęło to w sumie chyba ze trzy godziny powolnej walki tak by nie uszkodzić dyneemy ani nie pomylić kierunków. Ogólnie po raz kolejny przypomniała mi się stara zasada – profesjonalista robi coś dobrze i szybko bo robi to kolejny raz, ma doświadczenie, oraz dobre narzędzia do danej pracy.